Raphael-Marie Vincente

Czy Duch Boga ujawnia się jeszcze dziś przez proroków? (2)

A dziś...

Bóg, który na początku powoływał proroków w narodzie izraelskim, pouczając ich, pomagając poznać Jego samego oraz Jego wolę, to wciąż ten sam Bóg. Działa nadal tak samo, chcąc nas doprowadzić do Siebie. To dlatego dziś w tym okresie końca czasów obdarza nas niezliczoną liczbą widzących i proroków: dzieci w Medziugorju; w Kibeho w Rwandzie... Renato Baron w Schio we Włoszech, Julia w Naju w Korei, s. Sasagawa w Akita, Myrna w Damaszku, Vassula Ryden i wielu, tak wielu innych, że wprost nie sposób przytoczyć ich imion, tak są dziś liczni...

Ześlij, Panie, Ducha Twego...

Duch Pana jest więc stale i bardziej niż kiedykolwiek dotąd wylewany na nas. Któż jednak zdołał to pojąć? Pan powołuje proroków odkąd nas stworzył, jednak należący do Niego robią to co zawsze... nadal ich prześladują, przeganiają z miasta do miasta (por. J 16,2). Krew Abla jest nadal rozlewana.

Wzdycha się za Duchem Pana, aby był blisko, a kiedy Bóg Go wysyła, wtedy zamyka się oczy i odmawia słuchania (por. Mt 26,63n). Przecież ludzie czekają na Niego, a jednak nie wyobrażają sobie, że On może jeszcze mówić i pozwalają, by ich serca zamieniały się w granit. Sprzymierzają się, żeby wyrzucić precz Ducha Łaski, jak ptaka zwiastującego nieszczęście. Tymczasem Serce Jezusa z pewnością cierpi nad owieczkami pozostawionymi samopas...

Rzeczywistość zatem nie przynosi nam chluby: nasza epoka jest martwa, a to my – naszymi własnymi rękoma – niszczymy samych siebie i dary, jakie nam Bóg zsyła dla naszego ocalenia. Jeśli Bóg jest Bogiem Żyjącym, jeśli wyznajemy wiarę w Ducha Świętego, to dlaczego chcemy zmusić do milczenia wzbudzonych przez Niego proroków i zaprzeczyć Jego dziełom? Skąd się bierze to umysłowe zboczenie?

Czy to konsekwencja racjonalizmu wydzielającego soki śmiertelne dla rozumu i wiary? Czy to wina licznych założeń, z których wynika, że Bóg tak nie działa? Czy to rezultat zaślepienia, które pochodzi z pychy i próżności, dając poczucie, iż broni się Bożej sprawy walcząc z Bogiem (por. J 16,2)? Czy wina bierze się z odczuwanego dziś silnie stygnięcia wiary i braku duchowości? Czy to owoc ducha buntu?... Czyżby Bóg rzeczywiście zmienił się wobec ludzi, postanawiając milczeć i przypatrywać się, jak zwodzi nas szatan? Czyż nie obiecał: “A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20)?

Wczoraj i dziś ten sam Bóg

Śpiewamy w psalmie: “Ty zaś jesteś zawsze ten sam” (Ps 102,28). Słowa te pomagają nam pojąć, że Bóg który – poprzez Swoich proroków – działał wczoraj w historii człowieka, postępuje tak samo i dziś. Powinniśmy – analizując pojawianie się w dzisiejszej dobie proroków - Bożych posłańców – starać się usilnie zrozumieć ważną prawdę wyrażoną wielokrotnie w Biblii: Bóg się nie zmienia, On działa zawsze tak samo. Św. Paweł wyraził to tak: “Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (Hbr 13,8). Skoro jest Stworzycielem, nieustannie tworzy. Przyjmijmy Jego stworzenie jakim jest. Ono jest darem dla nas.

Bóg trwał przy przywódcach hebrajskich. Oni słuchali Jego głosu i zachowywali Jego polecenia (por. dla przykładu: Rdz 26,2; 35,1n; Wj 7,15; 9,1; 10,1; 1 Sm 15; Jr 19,14; 25,17; 35,2; Sdz 7,9; Rt 2,9; 1 Sm 23,4; 1 Krl 17,9; Jon 1,2 itd.). Rozpoznawali w głosach proroków Boga, prosili ich o radę i pośrednictwo u Boga, przyjmowali je, uwielbiali Go za nie i wzywali na pomoc (por. Lb 11,26n).

A my? Czy my Go usłyszymy? Czy zamiast zwalczać nie powinniśmy raczej uwielbiać Go – jak przodkowie – wierząc, że jest znowu i ciągle z nami? On jest i żyje. Brama Jego przebitego Serca wciąż pozostaje otwarta. On wszystko słyszy, cierpliwie znosi nasze obecne prześladowanie Go (por. Lb 12,8) jak wtedy, gdy milcząc stał przed kapłanami i przed Piłatem. Jest wolny w ujawnianiu się gdzie tylko chce i kiedy Mu się podoba (por. J 3,8). Mijające lata nie sprawiają Mu żadnej różnicy. On nie może się zmienić. Pan jest ten sam, wiecznie żyjący. Jego dzisiejsze dzieła muszą więc być identyczne z tymi z przeszłości. On zechciał nas pouczyć poprzez Swe Słowo, że istnieje. Pan w Swoim wiecznym ‘teraz’ wzywał i jeszcze nadal nas wzywa, bo – jak nas pouczył św. Piotr – “niech dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień” (2 P 3,8).

Nie lękajmy się zatem uznania dzisiejszych proroków za Bożych wysłańców. W Piśmie Świętym obiecana jest nagroda dla przyjmujących ich w Imię Pana (por. Mt 10,40n). To właśnie Pismo Święte przekonuje nas, że On mówi do nas przez sny, wizje i znaki na różne sposoby, aż zostanie usłyszany (por. Lb 12,6n).

To także Pismo Święte przekonuje nas, że obecne wylanie Ducha Świętego, wzbudzającego proroków zgodne jest z Bożą zapowiedzią i obietnicą dla ocalenia Jego ludu przed bezbożnością: “W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy – sny” (Dz 2,17).

Oto dziś obserwujemy stały wzrost Bożych dzieł. Wydaje się, że widząc naszą głuchotę Bóg stale i jeszcze bardziej natarczywie podejmuje Swoje wezwania. Czy usłyszymy Go na progu III Tysiąclecia? W Biblii znajdujemy przecież zaskakujące i smutne pytanie Jezusa Chrystusa: “Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18,8).

On – wierny Swej obietnicy, iż nie zostawi nas sierotami (por. J 14,18) – stale przychodzi. Jak czynił przez wieki, tak i teraz korzysta z każdej okazji, aby być ze Swymi dziećmi, ażeby je przyciągnąć do Siebie.

Zaskakujący paradoks

Od 2000 lat żyjemy pod Nowym Prawem, ciesząc się darami Ducha Świętego, znajomością Ewangelii, sakramentami, a jednak iluż z nas nie potrafi pozostać otwartymi na interwencje Boga, iluż chrześcijan nie pojmuje Jego planu ani Jego dzieł, iluż nie przyjmuje, że Bóg może nadal rozmawiać z człowiekiem, posyłając go ze Swym słowem do Jego dzieci.

Słowa Boga i Jego znaki są tak stare jak człowiek. Nie jest to więc zjawisko nowe. Jednak współczesny świecki, przepojony racjonalizmem duch, gorszy się tymi przejawami działania Boga nie w porę. Ten duch zamyka i zatwardza ludzkie serca.

Czy Bóg ma jeszcze prawo mówić?

Oczywiście jeśli ktoś na pytanie o to, czy Bóg ma prawo jeszcze nadal mówić, udzieli sobie odpowiedzi negatywnej, to naturalną konsekwencją jest stwierdzenie, iż nie należy trwonić czasu na wysłuchiwanie głupstw jakichś wizjonerów.

Jak się jednak wydaje, dostatecznie wiele tekstów z Pisma Świętego – przytoczonych tu – powinno nas przekonać, że na to pytanie może być tylko jedna odpowiedź: Bóg z pewnością nadal na różne sposoby mówi do człowieka. Każdy z nas miał okazję przekonać się o tym we własnym życiu. Jednym zaś ze szczególnych przejawów Bożej miłości i troski o nas jest wzbudzanie proroków i cierpliwe posyłanie ich do różnych społeczności, wspólnot i do Kościoła Chrystusowego.

Jeśli zaś Duch Prawdy przychodzi do nas mówić, to jakaż to strata, jakie lekceważenie i zarozumialstwo, jeśli przechodzimy bez zatrzywania się, żeby Go wysłuchać i kroczymy dalej swoimi drogami! Czyż negatywna odpowiedź na pytanie o to, czy Bóg ma prawo jeszcze nadal mówić, nie brzmi absurdalnie?

Nie wierzyć, że Bóg daje dziś proroctwa i objawienia oznacza odmówić Bogu prawa do przemawiania i ujawniania się. Jakim prawem? Według jakiej teologii?

Nie wierzyć, że Bóg daje dziś proroctwa i objawienia oznacza przejść obok szczególnych łask, jakie Bóg uważa za dobre i chce nam je dać obecnie: łaski nawróceń, łaski podniesienia Kościoła, łaski ufności dla zalęknionej ludzkości, łaski pokoju dla narodów. Walka z tymi łaskami oznacza popieranie dzieł ciemności i bałwochwalstwa, jakie się obecnie rozwijają.

Po cóż zatem modlić się do Boga o zesłanie nam Jego Ducha, skoro nim potem gardzimy? Dziękujmy Bogu, który tchnie z narodu do narodu. Jeśli wysyła nam tak uporczywie Swego Ducha poprzez Swe sługi - proroków, to czyni tak po to, aby nam przypomnieć, kto jest naszym Ojcem; sprawić, że wzrośnie nadzieja, której tak brak naszemu pokoleniu; odwrócić nas od czynienia zła i skarcić za nasze czyny. On przychodzi powstrzymać nasze bałwochwalcze teorie i dążenia; ocalić stworzenie, jakie Zły uzależnił od siebie, aby je zniszczyć. On nam wysyła posłańców, aby nam przypomnieć Swe przykazania; przypomnieć, że powinniśmy żyć w sposób święty, jak On jest święty, abyśmy wszyscy stali się godnymi spotkania Go w dniu Jego Powrotu.

Składajmy więc dziękczynienie Panu słuchając i żyjąc coraz bardziej Jego Dobrą Nowiną aktualizowaną przez Jego Świętego Ducha, ujawniającego się we współczesnych prorokach. Wtedy będziemy żyć w nadziei i będziemy się nią dzielić z tym światem, który jej tak potrzebuje!

«...A Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź! A kto słyszy, niech powie: Przyjdź! I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie...» (Ap 22,17).

Stella Maris, marzec 1999, str. 15-18. Przekład z franc.: E.B

POCZĄTEK artykułu


[powrót do strony głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości] [czasopismo"Vox Domini"] [ostatnie zmiany] [czytelnia on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [przeszukiwanie witryny "Vox Domini"] [ciekawe linki] [e-mail] [kilka słów o Wydawnictwie]