Błogosławiona Paulina von Mallinckrodt (1817-1881)

ŻYCIE W SŁUŻBIE BIEDNYM W PEŁNEJ UFNOŚCI DO BOGA


Paulina Mallinckrodt, w wieku siedmiu lat, z radością przemierzała drogę do szkoły. Mimo to zdarzało się, że na pierwszej lekcji zjawiała się już po dzwonku, nigdy jednak nie chciała nauczycielce podać przyczyny tych spóźnień. Dopiero kiedy wychowawczyni postanowiła sama dociec powodów i zaglądnęła do jej szkolnego tornistra, znalazła w nim odłamki szkła po potłuczonych butelkach i innych naczyniach.
Zagadnięta o to Paulina ujawniła, że idąc do szkoły usuwa je z chodnika i wkłada do tornistra, aby dzieci idące do szkoły z biednych rodzin, nie posiadające butów, nie pokaleczyły się...

Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnieście uczynili...

Dla urodzonej w roku 1817 Pauliny, od lat najmłodszych przewodnim celem życia była troska o biednych. Ojciec - Dietmar von Mallinckrodt - był pruskim urzędnikiem na wysokim stanowisku, matka również pochodziła ze szlacheckiego rodu - von Hartmannów. Ojciec protestant, powierzył żonie Bernardinie wyznania katolickiego, wychowanie czwórki dzieci.Paulina była najstarsza z rodzeństwa.
Od dzieciństwa wyróżniała się niezwykłą pobożnością i wrażliwością na ludzką biedę. Otrzymywane od rodziców kieszonkowe rozdawała najbiedniejszym, zawsze też odważnie stawała w obronie krzywdzonych. Po śmierci matki, siedemnastoletnia wówczas Paulina, zmuszona była zatroszczyć się o młodsze rodzeństwo oraz prowadzenie domu. Związany z tym nadmiar obowiązków nie przeszkodził jej jednak skupić wokół siebie gromadki dziewcząt z zamożnych rodzin, które za jej namową poszukiwały osób i rodzin żyjących w nędzy, aby przyjść im z pomocą. Mieszkańcy Aachen, nieco zaskoczeni takim postępowaniem młodej Pauliny, nazywali tę grupę dziewcząt "Świętymi Panienkami".
Po przyjęciu sakramentu bierzmowania, Paulina postanawia swe życie całkowicie poświęcić Bogu i udzielaniu pomocy biednym. Zamierza wstąpić do zakonu, lecz nie od razu jest to możliwe; najpierw musi towarzyszyć ojcu, który po przejściu na emeryturę przenosi się wraz z dziećmi do Paderborn. Paulina oddaje się z ufnością woli Bożej.
W nowym miejscu zamieszkania Paulina znajduje szybko możliwość działania w stowarzyszeniu kobiet, które zajmują się pielęgnacją chorych w domu. Ochoczo włącza się w tę działalność, już w pierwszym półroczu pełni u chorych ponad sto nocnych dyżurów; zauważa przy tym, jak pożałowania godny jest los dzieci, których matka choruje.
Z myślą o nich "Panienka Paulina" odważnie i w pełni ufając Bożej Opatrzności, zakłada w roku 1840 ośrodek opiekuńczy dla najmłodszych dzieci; wkrótce przebywa już w nim 80 małych wychowanków. Zdarzyło się także w tym okresie, że pewien poznany lekarz zainteresował Paulinę nieszczęsnym losem dzieci jakby podwójnie biednych, bo niewidomych - a więc wymagających szczególnej opieki. Możliwości zajęcia się tą sprawą, która zaprząta jej myśli, są jednak wciąż ograniczone, ponieważ nadal musi równocześnie zajmować się domem, ojcem i rodzeństwem. Mijają lata, w roku 1843 umiera ojciec.

Siostry Chrześcijańskiej Miłości

Dla zapewnienia prowadzonej działalności trwałej podstawy istnienia, za radą zaprzyjaźnionego biskupa, Paulina zakłada w roku 1847 Zgromadzenie Sióstr Chrześcijańskiej Miłości. Liczba zakonnic szybko się zwiększa, otrzymują propozycję pracy w szkołach i sierocińcach. Paulina, jako przełożona Zgromadzenia, często boryka się z kłopotami finansowymi, brakiem środków na prowadzoną działalność. Nieustannie nakazuje jednak siostrom, aby nikt z proszących o wsparcie nie musiał odchodzić bez uzyskania pomocy.
Często powtarza: "Zaufajmy Bogu! W stosownym czasie przyjdzie i nam z pomocą, byśmy mogły prowadzić działalność". O podopiecznych zawsze myśli z serdeczną troską i życzliwością. Kiedy jedna z młodszych sióstr zwraca Mateczce Paulinie uwagę, że człowiek, którego ma poczęstować kawą jest pijany, słyszy ostrym tonem wypowiedziane zdanie: "Jak siostra może coś takiego mówić... Któż to wie dlaczego ten biedak sięgnął po kieliszek?"
Kiedy w roku 1871 kanclerz Bismarck rozpętał nagonkę na Kościół i katolickich duchownych, między innymi wydał siostrom zakonnym zakaz nauczania w szkołach. Zgromadzenie Matki Pauliny liczyło wówczas 245 sióstr, działających w 32 ośrodkach. Wyłonił się trudny problem: co zrobić z siostrami wypędzonymi ze szkół?

Kiedy Bóg zamyka jedne drzwi...

Matka Paulina wciąż pokłada ufność w Bogu. "Spojrzenie w niejasną przyszłość - mówi - potrafi rzeczywiście u niejednego wzbudzać strach i obawę, ale Bóg przecież istnieje i na pewno zdoła przemienić zło w dobro." Tak się też stało. Mateczka Paulina otrzymuje wiadomość, że zakonne siostry są poszukiwane w... Ameryce.
W kwietniu 1873 roku pierwsze osiem sióstr wyrusza do Nowego Orleanu. Wkrótce wyjeżdżają następne, a potem i sama Paulina; pragnie poznać warunki w jakich jej siostry żyją i działają. Koniecznością staje się także założenie w Stanach Zjednoczonych Domu Macierzystego Zgromadzenia.
Po roku, Siostry Chrześcijańskiej Miłości wyruszają dalej na południe, do Chile. Krótko można stwierdzić, iż to co zostało w Niemczech zakazane, znajduje nowy początek i odżywa w odległych Amerykach. Tymczasem w roku 1875 klasztory w Niemczech zostają z nakazu władz rozwiązane i Matka Paulina zmuszona jest przenieść Zgromadzenie do sąsiedniej Belgii. Wprawdzie trzynaście lat później klasztor w Paderborn został Zgromadzeniu zwrócony - tego jednak Matka Paulina już nie dożyje. W roku 1879 ma już 62 lata i słabnące zdrowie, lecz ponownie zostaje wybrana Przełożoną Generalną Zgromadzenia.
Podejmuje, uznając to za swój obowiązek, trudną podróż za Ocean, do swoich sióstr w Ameryce Północnej i Chile. Wizyta trwa od października 1879 roku do końca sierpnia roku następnego. Po powrocie do Belgii, dla sióstr staje się widocznym, iż ziemska wędrówka Mateczki Pauliny dobiega kresu. Ostatni okres: w pierwszą niedzielę po święcie Zmartwychwstania 1881 roku uczestniczy jeszcze w uroczystym przyjęciu Pierwszej Komunii przez niewidome dzieci, ale w kilka dni później umiera. W ostatnich wypowiedzianych słowach wyraża przekonanie, że w niebie jest piękniej i lepiej niż na tej ziemi.
Po ponad 100 latach, w roku 1985, Ojciec Święty Jan Paweł II wyniósł siostrę Paulinę Mallinckrodt, założycielkę Zgromadzenia Sióstr Chrześcijańskiej Miłości, na ołtarze. Obecnie siostry tego Zgromadzenia prowadzą działalność w Niemczech, Szwajcarii, we Włoszech, w krajach obydwóch Ameryk oraz na Filipinach.

Josef Bauer, Betendes Gottes Volk, Przekład z niem.: B. Bromboszcz



[powrót do strony głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości] [ostatnie zmiany] [pismo "Vox Domini"] [czytelnia on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [ciekawe linki religijne w różnych językach] [przeszukiwanie witryny "Vox Domini"] [webmaster@voxdomini.com.pl] [kilka słów o Wydawnictwie]