22 rocznica objawień Matki Bożej w Medziugorju

«NIE BÓJCIE SIĘ! JESTEM Z WAMI!»

        “Nie bójcie się. Ja jestem z wami!” – oto słowa, jakie Matka Boża skierowała do Iwanki w 22 rocznicę objawień.
        Po raz pierwszy ukazała się 24 czerwca 1981 r., w święto św. Jana Chrzciciela. Od tego dnia, aż po dzisiejszy dzień, ukazuje się regularnie, nawołując w orędziach do pójścia drogą świętości. Nigdy dotąd objawienia nie trwały tak długo, przez tak wiele lat.
Tysiące ludzi, odpowiadając na wezwania Maryi, podążają wskazywaną przez Nią drogą. W całym świecie powstały niezliczone grupy modlitewne. W tym nowym miejscu objawień, do którego z różnych stron podążają pielgrzymi, budzą się i dojrzewają duchowe powołania, dokonują się duchowe i fizyczne uzdrowienia – nie sposób określić ich liczby. Zna ją tylko Bóg, podobnie jak zna nawrócenia pośród wielomilionowej rzeszy pielgrzymów, przybywających do Medziugorja.
        Tu przeżywana jest obecność Bożej Miłości, wiarę wzmacnia żywa Eucharystia, dusze ogarnia pokój. W sprawowanym nieustannie sakramencie pokuty następuje pojednanie. Bóg obejmuje pielgrzymów, obdarzając wewnętrznym pokojem, tak bardzo upragnionym i poszukiwanym przez człowieka. Dowodem na to jest już i to, że nigdy dotąd lekarze nie przepisywali tak wielu lekarstw, które mają łagodzić depresje, obawy, niepokoje. Dzieje się tak, ponieważ ludzkość oddaliła się od Boga.
W Medziugorju Maryja ukazuje się już tak długo, aby bliskość Boga była ponownie przez wszystkich odczuwana.
        Przed laty, w trzecim dniu objawień, 26 czerwca 1981 r., Matka Boża ukazała się jedynie widzącej Marii Pavlović, stojąc na tle ciemnego krzyża. Gospa płacząc, powiedziała: „Pokój, pokój, tylko pokój!” Ze łzami w oczach powtórzyła dwukrotnie: „Pokój ma znów zapanować między Bogiem i człowiekiem. Pokój pomiędzy ludźmi!”.
Jakże rzadko w minionych latach słyszeliśmy od widzących, że Ona płacze. To orędzie wypowiedziane przed krzyżem, jest tak ważne dla obecnego świata, mieniącego się być nowoczesnym. Człowiek usiłuje zająć miejsce Boga z przekonaniem, że zdoła uczynić wszystko, co zechce, bez Jego udziału. Stąd porządek i działania ustalane w świecie, ukierunkowane są na sprawy doczesne, materialne, cielesne. Sukces, pieniądz, władza: to ideały i wzory do naśladowania, które głoszą rządzący dzisiejszym światem i menadżerowie.
        Ojciec Święty Jan Paweł II wydaje się być w obecnym świecie jedynym wskazującym właściwe drogi postępowania. Większość głosi, iż uznaje Jego autorytet i że przychyla się do głoszonych przez niego wskazań, lecz ich nie urzeczywistnia.

        Z rocznicowej kroniki

        22 rocznica pierwszego ukazania się Matki Bożej przebiegała w odświętnej atmosferze. Uroczystości zapoczątkowała nowenna. Pielgrzymi podążali na Kriżevać, Podbrdo, na grób Ojca Slavko Barbaricia oraz do kościoła, gdzie w ciągu dnia nieustannie gromadzili się wierni, przystępowali do sakramentu pokuty.
        24 dzień czerwca 2003 był dniem tradycyjnego Marszu Pokoju, prowadzonym przez ojca Ljubo Kurtovicia z udziałem wielu kapłanów. Uczestnikiem marszu z grona widzących była Vicka. Przed klasztorem w Humac, ojciec Ivan Landeka błogosławiąc biorących udział w procesji, przypomniał też, że wszyscy ponosimy odpowiedzialność za pokój w świecie.
        Po marszu, przed kościołem, z każdą godziną gromadziło się coraz więcej pielgrzymów. Przybywali autokarami, samochodami, pieszo. Wieczorem, przy ołtarzu pod gołym niebem, przed Mszą św., którą celebrował o. Gabriel Mioc z udziałem 135 kapłanów z różnych krajów, odmówiono modlitwę różańcową.
W późnych godzinach wieczornych do Medziugorja dotarła wieść, że w mostarskim szpitalu, w wieku 83 lat, zmarł powszechnie szanowany kapłan, franciszkanin, o. dr Ljudević Rupcić; serdeczny i życzliwy, zawsze otwarty na prośby i życzenia pielgrzymów. W ostatnich latach, ten wykładowca biblistyki, całkowicie oddał się służbie Matki Bożej z Medziugorja m. in. jako autor książek o tych objawieniach. W wielu rozmowach ubolewał nad, niezrozumiałym dla niego, powierzchownym i jakby nieczułym nastawieniem oficjalnych władz Kościoła do miejsca tak wielkich łask. Osobiście pozostawał niezmiennie gorliwym czcicielem Maryi, Królowej Pokoju, wdzięczny za możliwość przekazywania Jej pokoju innym. Jego serdeczne i przyjazne usposobienie udzielało się innym, obdarzając spokojem i zadowoleniem. Śmierć o. Ludjevicia Rupcicia w dniu 22 rocznicy objawień miała w sobie coś symbolicznego.
          W dniu 25 czerwca 2003 r. uroczysta, rocznicowa Msza święta została odprawiona przez ojca Miro Sego wspólnie z 180 koncelebransami z 20 krajów. Również w tym dniu widząca Marija ujrzała Matkę Bożą, która przekazała jej comiesięczne orędzie. Matka Boża dziękowała w nim za wszystko, co z Jej orędzi już zostało wprowadzone w życie. Adorację po Mszy św. poprowadził ojciec Mario Knezević.
Po tych doniosłych dniach w Medziugorju, tak ważnych dla całego świata, redakcja czasopisma “MEDZIUGORJE” złożyła wizyty: widzącej Marii PavlovićLunetti oraz ojcu Jozo Zovko. Oto przebieg przeprowadzonych z nimi rozmów, w których przekazali swe myśli i uwagi dotyczące również 22 rocznicy objawień.

Rozmowa z Marią Pavlović Lunetti, w dniu 27 czerwca, w Medziugorju.

– W imieniu czytelników naszego pisma, pragniemy ci, Mario, przede wszystkim złożyć gratulacje, gdyż w tych dniach również i ty uczciłaś 22lecie swoich spotkań z Gospą. Czy możesz nam powiedzieć jak przeżywałaś ten rocznicowy dzień?

– To wielka łaska, że objawienia nadal trwają i Bóg pozwolił Maryi tak długo do nas przychodzić. W obecnym czasie nieprzerwanie ożywają wspomnienia tamtych pierwszych dni, przeżywanych przez nas z Matką Bożą. Zdarzyło się wtedy przecież coś trudnego do pojęcia. Dzień po dniu mijał w strachu i oczekiwaniu. Ogarnął nas równocześnie entuzjazm, gotowość całkowitego oddania się Jej, poświęcenia życia dla Niej. Głębokie i szczere było nasze oddanie Maryi i Bogu. Każdy dzień przeżywaliśmy tak, jakby był już ostatnim dniem życia, ponieważ postępowanie władz było dla nas wielkim zagrożeniem. Nieustannie nas obserwowano, zadawano pytania, grożono, straszono więzieniem. Lekarze przeprowadzali badania, chcąc dociec czy nie zostaliśmy dotknięci jakąś chorobą.

– Jak przedstawia się to dziś? Czy ten płomienny zapał wciąż trwa?

– Zapał i miłość do wszystkiego, co się wydarzyło i nadal wydarza wciąż jest w naszych sercach. Nie jesteśmy już prześladowani, nie ma udręk i cierpień, doznawanych przez tych, którzy nie uwierzyli. Dziękujemy Bogu za wszystkie lata, w których dane nam było być w Jego rękach narzędziami, świadkami wydarzeń w Medziugorju dla tak wielu ludzi w świecie, których w ten sposób zbliżyliśmy do Boga. To zaiste wielka łaska, którą trudno opisać i nigdy dość za nią Bogu dziękować.
Jest więc czymś normalnym, że w tych dniach, szczególnie w dniu kolejnej rocznicy, odżywają wspomnienia tamtych pierwszych dni. One miały dla nas wielkie znaczenie, decydowały o naszym dalszym życiu.

– Co oznacza w twoim życiu powierzone zadanie rozpowszechniania orędzi Gospy?

– Wciąż tkwi w nas wielka nadzieja, że ludzie nadal przyjmować będą orędzia Matki Bożej i według nich żyć, tak jak z wielkim zapałem czynili to w pierwszych dniach, miesiącach i latach objawień. Smutek mnie ogarnia, gdy widzę, że niektórzy jakby zatrzymali się w miejscu, znużeni. Równocześnie jednak wielką radością jest dostrzegać tak wielu, którzy przybywają do Medziugorja po raz pierwszy i przyjmują orędzia Matki Bożej, naprawdę nimi żyją i nic nie zdoła ich od Niej odwieść.

– Czy jesteś zadowolona z tego, czego Matka Boża od ciebie wymaga, czy spełniłaś powierzone tobie zadanie?

– Sądzę, iż nikt z nas widzących nie może powiedzieć, że spełnił wszystko, czego Ona od nas żądała. Jesteśmy ludźmi, nie brak nam słabości, musimy więc starać się wzmagać wysiłki, nieustannie jakby zaczynać od nowa. Niezmiernie ważne są nasze starania o to, by każdego dnia poprzez miłość do Maryi zbliżać się do Boga. Już w pierwszych dniach objawień poznaliśmy miłość Matki Bożej. Pozwoliła nam po prostu wszystko przyjmować w imię miłości i tę miłość otrzymaną od Niej w darze dzielić z innymi. Miłość Boga do wszystkich ludzi poznawaliśmy coraz lepiej. Tak więc najpierw uświadomiliśmy sobie miłość okazywaną nam przez Maryję, a poprzez Jej miłość poznaliśmy Miłość Bożą.

– Przebywasz poza Medziugorjem. Jakie odgłosy wywołują w świecie wydarzenia w Medziugorju?

– Medziugorje można porównać z drzewem, które rośnie, rozwija się, przynosi owoce. Cenię ludzi, którzy przyjmują orędzia Matki Bożej i według nich żyją. Kiedy to dostrzegam dziękuję Bogu, że żyją zgodnie z życzeniami Maryi.
Młodzi, przybywający do Medziugorja w latach 80tych, natchnieni tamtymi wydarzeniami, założyli rodziny. Dziś są to rodziny, które w minionych latach dochowały wierności Maryi i Jej orędziom.
Medziugorje jest wciąż w świecie żywe, tak jest od samego początku. W tych dniach spotkałam grupę modlitewną, utworzoną w r. 1982. Nieprzerwanie istnieje, spełniając życzenia i oczekiwania Matki Bożej.

– Naszym szczęściem jest móc w tych dniach odczuwać obecność Matki Bożej. Ty ją widziałaś. Czy możesz nam opisać to spotkanie z Gospą w dniu rocznicy?

– W dniach rocznic Maryja pojawia się w bardzo pięknej sukni. Jej przyjście w takim dniu ma w sobie coś symbolicznego. Dla mnie jest to zawsze znakiem, że jest to dzień szczególnie ważny. Gdy dostrzegamy, że jest radosna, Jej radość udziela się i nam. Kiedy równocześnie dziękuje nam, że żyjemy Jej orędziami, oznacza to, iż nigdy nie traci nadziei. Jeżeli odczuwamy Jej zadowolenie, nasza radość jest tym większa.

– Co możesz jeszcze powiedzieć na zakończenie rozmowy?

– Pragnę zapewnić czytelników, że modlę się za nich wszystkich i powierzam ich Gospie, która wszystkich nas kocha. Na początku objawień Matka Boża powiedziała: „Jeżeli okaże się to niezbędne, zapukam do drzwi każdej rodziny...” Maryja posiada Swój plan i urzeczywistni go z nami lub bez nas. Jest niestrudzona i niezmiennie pokłada w nas nadzieję. Jesteśmy Jej dziećmi, które bywają znużone i nieposłuszne, a Ona jest Matką, która przekonuje nas, że jeżeli tylko chcemy możemy uczynić to, czego Ona pragnie i nigdy nie powinniśmy tracić nadziei.
Nieustannie przekazuje nam Swe orędzia i tak będzie dopóty, dopóki ich nie przyjmiemy, łącząc je nierozerwalnie z biegiem naszego życia, uznając, że wskazują nam drogę, którą mamy podążać.

Medjugorje. Gebetsaktion, nr 70, str. 810.


[powrót do strony głównej] [mapa całej witryny] [pełna oferta książek i kaset] [nowości] [czasopismo"Vox Domini"] [ostatnie zmiany] [czytelnia on line i nie tylko] [ewangelia na niedziele i święta] [archiwum plików 'zip'] [nasze plany] [mirror site strony polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia 'Prawdziwe Życie w Bogu'] [prawdy wiary Kościoła Katolickiego] [przeszukiwanie witryny "Vox Domini"] [ciekawe linki] [email] [kilka słów o Wydawnictwie]




FILM DVD (lub VHS) O OBJAWIENIACH MATKI BOŻEJ

25 lat objawień Matki Bożej - płyta DVDR